Chodź córeczko, mamy coś ważnego do załatwienia

Załóż buty córeczko, mamy dzisiaj ważną rzecz do załatwienia…

Matka trzyma córkę w ramionach ubrane na czarnoO popatrz! To sąsiadka z półroczną Zuzią taszczy wózek po schodach! Tam przechodzi jakiś Pan i pewnie zaraz jej pomoże… nie, jednak nie zauważył… Poczekaj, pójdę z Panią i Zuzią tylko kilka stopni wyżej. Złap tutaj barierkę, będziesz mnie ciągle widzieć, nie pójdę nigdzie daleko.

Chwyć mnie za rękę, spieszymy się na autobus. Zaraz przyjedzie, usiądziemy sobie, żebyś się nie przewróciła przy mocniejszym hamowaniu. Ooooo…. miejsce dla mamy z dzieckiem jest zajęte. Patrzę na ludzi, którzy tam siedzą, ale oni udają, że nas nie widzą.

Pewnie nie pamiętasz, prawie 2 lata temu, kiedy byłaś jeszcze w brzuszku, też jechałam walczyć o naszą przyszłość. Byłam wtedy w 9. miesiącu ciąży i też nikt nie ustąpił nam miejsca, jak byśmy były niewidoczne…

Szybko! Popatrz przez okno! Mijamy Twoje przedszkole! Prawie rok czekałaś na miejsce. Wiem Kochanie, że tęsknisz za Tomkiem, ale myślę, że niedługo i dla niego miejsce się zwolni i znów będziecie razem robić babki w piaskownicy.

A teraz mijamy szpital. Tutaj mama Cię urodziła. Taka malutka i bezbronna byłaś i całe szczęście, że zdrowa. Tylko bałam się, czy dostanę znieczulenie, czy będzie bolało, czy lekarze i pielęgniarki będą po mojej stronie, gdy będę tego potrzebowała… dwa miesiące tak strasznie się bałam, a powinnam była móc po prostu cieszyć się i szykować na Twoje przyjście.

O! Nasz przystanek! Zbieraj się Skarbie, wysiadamy! Pamiętasz? Mamy coś ważnego do załatwienia!

Zobacz, ilu tu ludzi! Tyle osób na raz to chyba nie widziałaś jeszcze?

Co będziemy teraz robiły? Będziemy tańczyły, śpiewały i krzyczały! Będziemy to robiły dla nas i dla Ciebie!Matka trzyma córkę w ramionach ubrane na czarno

Żebyś mogła spokojnie chodzić do szkoły i żeby żaden kolega nie ośmielił Cię ciągnąć za warkocze mówiąc, że to fajny podryw.

Żeby nikt nie łapał Cię w tramwaju za pupę. Żebyś mogła założyć mini, jeśli masz na to ochotę i żeby nikt nie rościł sobie z tego tytułu prawa do dysponowania Twoim ciałem.

Będziemy tańczyć, bo jesteś przecież tak samo mądra jak Twój kolega i nauczyciele powinni tak samo zachęcać Cię do nauki matematyki!

Chcemy, żebyś w szkole poznawała historie kobiet, które zrewolucjonizowały świat! One też krzyczały tak, jak my teraz! Że chcą być traktowane równo, że mają swój rozum i mogą same o sobie decydować!

I po to, żeby, jeśli Ty też kiedyś zdecydujesz się mieć dziecko, ale zdarzy się tragedia i płód okaże się nieuleczalnie chory… żebyś mogła wybrać, czy chcesz urodzić.

Żebyś miała prawo wyważyć tysiące za i miliony przeciw, spojrzeć na swoją sytuację zawodową, finansową, partnerską, na system wsparcia społecznego, na środowisko, rodzinę i całą sytuację dookoła i zdecydować co jest dobre dla Ciebie i innych osób, za które będziesz wtedy odpowiedzialna. Bo wiem, że wyrośniesz na mądrą, wrażliwą i kompetentną kobietę.

Żeby nie decydowali za Ciebie panowie w garniturach, którzy nie ustąpią Ci potem miejsca w autobusie ani nie pomogą z wózkiem, bo oni przecież jeżdżą sejmowymi limuzynami.

Dlatego my też dzisiaj tańczymy Kochanie! Taniec mocy i gniewu. Chwyć mnie mocno za rękę córeczko, mamy coś ważnego do załatwienia…

 

 

retro

Fanka świadomego rodzicielstwa, BLW, chustonoszenia i współspania z dzieckiem. Mama Klary, żona Michała.
Niedawno wróciła do pracy po urlopie macierzyńskim, zawodowo jest brokerką ubezpieczeniową. Autorka licznych artykułów i publikacji naukowych z zakresu równości płci na rynku finansowym.