Dyskryminacja już w wieku niemowlęcym — czy to możliwe?

Coraz większa liczba rodziców i opiekunów stara się unikać stereotypów płci w zabawie. Brytyjska telewizja BBC przeprowadziła eksperyment, który pokazuje, jak bardzo trudno jest przezwyciężyć stereotypy mimo dobrych chęci i jak bardzo są one nieuświadomione.

W eksperymencie wzięły udział kilkunastomięsięczne dzieci, po których jeszcze nie widać, jakiej są płci. Chłopców przebrano w słodkie sukieneczki, a na dziewczynki założono w koszulki w granatową kratkę lub kolorze czerwonym oraz w spodnie w kolorach brązu i khaki.

Następnie zaproszono wolontariuszy do zabawy z dziećmi w pomieszczeniu, w którym znajdowały się rozmaite zabawki. Dzieci biorące w eksperymencie jeszcze nie mówiły i nie chodziły, ale potrafiły już same siedzieć.

Edward, przebrany za Sophie, został momentalnie przeniesiony na miękki kocyk i opiekunka zaczęła podsuwać mu do zabawy misie i lalki. Nie byłby to żaden problem, gdyby był to jeden z elementów zabawy. Jednakże przez cały czas jej trwania „Sophie” nie została ani razu zachęcona, czy też przeniesiona w miejsce, gdzie mogłaby bawić się zabawkami rozwijającymi myślenie przestrzenne lub kompetencje fizyczne.

Z kolei Marni przebrana za Oliviera dostała z marszu do ręki robota, a opiekunka z wypowiadała słowa zachęty „Podoba ci się, prawda?” Podobne zachowania wykazywali męscy opiekunowie w eksperymencie.

Komentator programu zauważył, że wszyscy opiekunowie bardzo mocno sterowali dziećmi w zabawie i to niestety w bardzo stereotypowy sposób. „Dla dziewczynek przebranych za chłopców wybierają roboty, samochody i puzzle, a do tego o wiele bardziej angażują się fizycznie” tłumaczył, gdy w tle opiekunka usadawiała „Oliviera” na koniku na biegunach.

Pytanie oczywiście, po co podmieniać płeć? Chodziło o to, żeby stworzyć większą pewność, że na zachowanie opiekunów nie wpłynęły jakieś subtelne i pozawerbalne wyrazy preferencji ze strony maluchów.

„Sophie najbardziej chciała się bawić tą różową lalką” mówi z przekonaniem jedna z wolontariuszek w rozmowie z prowadzącym. Tylko że Sophie to przecież Edward. To pokazuje, że nasza interpretacja zachowań dzieci może być zdeterminowana nieuświadomionymi przekonaniami.

„Byłam przekonana, że po prostu biorę do ręki zabawki, które są najbliżej mnie” przyznaje opiekunka, po tym, jak ujawniono podmianę płci dzieci, „ale być może moja podświadomość wywlokła mnie na manowce”.

Zabawki, którymi bawią się dzieci, mają wpływ na to, jak rozwijają się ich umysły i jak uczą się one postrzegać same siebie. Niektórzy psychologowie twierdzą, że pozwala to wyjaśnić, dlaczego niektóre zawody są zdominowane przez jedną płeć.

„Jestem zaszokowana wynikiem tego eksperymentu, gdyż myślałam, że jestem kimś, kto ma bardzo otwarty umysł” mówi druga.

„Myślę, że od teraz będę o wiele bardziej uważna, bawiąc się z dziećmi. Będę zwracała uwagę czy traktuję je równo i sprawiedliwie, i czy daję im szansę, by być tym, kim są” podsumowuje trzecia.

Mężczyźni dominują zawody, w których wymagane są kompetencje w matematyce, fizyce oraz myślenie przestrzenne, takie jak informatyka czy inżynieria. Czy wynika to z natury, czy z wychowania? Eksperyment przeprowadzony przez telewizję BBC sugeruje, że od maleńkości dzieci są traktowane inaczej przez rodziców i opiekunów, co oczywiście będzie wpływało na ich dalszy rozwój.

Warto więc wprowadzić do zabawy z dziećmi obu płci aktywności i zabawki, które zwykle uznajemy, że są dla „płci przeciwnej”.

Macie jakieś swoje sposoby lub pomysły? Podzielcie się w komentarzach!

Zapraszamy też do przesyłania zdjęć – opublikujemy je na naszym profilu na Facebooku i Instagramie, dzięki czemu zainspirują innych rodziców!

Film o eksperymencie w języku angielskim można obejrzeć tutaj:

retro

Założycielka projektu Dziewczynka Pełna Mocy.
Ukończyła Kognitiwistykę ze specjalizacją Psychologia na Uniwersytecie Westminster w Londynie.
Zawodowo zajmuje się polityką Unii Europejskiej ds. równouprawnienia, wyrównywania szans i walki z wykluczeniem.