Jak uczyć dziewczynki radzić sobie z porażkami?

Badania pokazują, że umiejętne podejście do porażek jest kluczem do sukcesu w dorosłym życiu prywatnym i zawodowym. Z kolei strach przed niepowodzeniami jest jedną z głównych przeszkód w realizacji potencjału i marzeń. Rodzice mogą pomóc córkom nauczyć się takiego nastawienia do porażek, żeby stały się one siłą napędową sukcesów w przyszłości.

Czym tak naprawdę jest porażka?

Amerykańska milionerka Sara Blakley jest założycielką i właścicielką firmy Spanx, specjalizującej się wyrobach bieliźnianych dla kobiet. Sarah opowiada, że kiedy była dzieckiem, tata regularnie pytał ją i brata podczas rodzinnych obiadów, czego nowego próbowali w danym tygodniu i co im się nie udało.

Sara wspomina, że jako dziecko przybiegała do taty, wołając radośnie „Tato, tato! Próbowałam tego i tego, i byłam w tym tragiczna!”, a on przybijał jej piątki i mówił „Gratuluję, tak trzymać!”. Ojciec był rozczarowany tylko wtedy, gdy dzieci nie miały mu do opowiedzenia o czymś nowym czego próbowały.

To całkowicie przedefiniowało w mojej głowie, czym jest porażka” – mówi Sara – „Dla mnie porażką jest niepodjęcie wyzwania, a nie konkretny wynik czy rezultat moich działań”.

Sara tłumaczy, że jeśli coś nie wyszło jej tak, jak chciała, albo jeśli zbłaźniła się, ojciec zachęcał ją, żeby spisała, czego nauczyła się z tego doświadczenia. „To pomogło mi zrozumieć, że w każdej porażce tkwi ukryty dar, którego wcale nie chciałabym przegapić”.

Metody wychowawcze pana Blakley przyniosły córce konkretne rezultaty. W wieku 41 lat Sara została wymieniona w liście 100 najbardziej wpływowych ludzi na świecie 2012 roku przez magazyn Times. Jest też jedną z najbogatszych kobiet w Stanach Zjednoczonych.

 „Umysł nastawiony na rozwój” tajemnicą sukcesu

To, co pan Blakley intuicyjnie wprowadził w wychowaniu swoich dzieci, zbadała i systematycznie opisała w książce „Nowa psychologia sukcesu” Carol Dweck, profesorka psychologii na prestiżowym amerykańskim Uniwersytecie Stanford. Dweck odkryła, że ludzi charakteryzują dwa możliwe podejścia do porażek, które nazwała:

  • „umysłem nastawionym na rozwój”
  • „umysłem nastawionym na trwałość”

W szeregu eksperymentów z udziałem dzieci i dorosłych wykazała, że posiadanie „umysłu nastawionego na rozwój” jest jednym z ważniejszych czynników determinujących sukces.

Osoba nastawiona na trwałość to ktoś, kto na przykład po otrzymaniu kiepskiej oceny na sprawdzianie, uznaje, że oznacza ona, że nie posiada talentu w danej dziedzinie. Normalnym jest czucie się nieprzyjemnie w obliczu porażki – pytanie, czy porażkę automatycznie uznajemy za dowód na brak zdolności lub inteligencji.

Osoba nastawiona na rozwój widzi porażkę jako pojedyncze wydarzenie („nie wyszło”), a osoba nastawiona na trwałość ma tendencję do określania całej siebie poprzez jej pryzmat („nie nadaję się”). Pierwsze założenie prowadzi do zakasania rękawów; drugie do zniechęcenia.

Dweck wykazuje, że nawet najbardziej utalentowane osoby mogą nie zrealizować pełni swojego potencjału właśnie przez „umysł nastawiony na trwałość”. Dzieje się tak dlatego, że kiedy porażka uznawana jest za dowód słabości, unikamy jej za wszelką cenę. Stroniąc od ryzyka i wyzwań, przepuszczamy całą masę okazji do nauki i zdobywania nowych doświadczeń. W ten sposób trudno stać się w czymkolwiek naprawdę dobrą/ym, a tym bardziej osiągnąć mistrzostwo.

Osoba z „umysłem nastawionym na rozwój” to ktoś, kto w porażce widzi możliwości. Można to zaobserwować na przykładzie młodych sportowców. Dweck pisze, że najbardziej obiecujący z nich to ci, którzy w początkowych stadiach kariery lubią mierzyć się z lepszymi od siebie i przegrywać. Dzięki temu uczą się na błędach, polerują umiejętności i poszerzają wachlarz strategii.

Innymi słowy, badania Dweck pokazują, że strategia ojca Sary Blakley, to przepis na wychowanie kobiety sukcesu. Dweck zademonstrowała też w praktyce, że „nastawienia na rozwój” można się nauczyć.

Dlaczego piszemy o porażkach na portalu Dziewczynka Pełna Mocy?

Zanim omówimy jak Dweck radzi, żeby rozwijać w dziecku „nastawienie na rozwój”, warto jeszcze wspomnieć, że kontynuując swoje badania, Dweck odkryła, że dziewczynki częściej wykazują tendencję „nastawienia na trwałość”. Dodatkowo okazało się, że najczęstszym przedmiotem szkolnym, wobec którego wykazują tę tendencję, jest matematyka!

Dweck zauważa, że dziewczynki są częściej chwalone za cechy (bycie„mądrymi”, „grzecznymi”, „zdolnymi”), a nie za wysiłki, próby, staranie – prawdopodobnie tak wyrabia się w nich większe „nastawienie na trwałość”. Dweck mówi, że te kobiety, które radzą sobie dobrze w matematyce, mają tę wspólną cechę, iż uważają, że matematyka to umiejętność, którą można wyćwiczyć.

Oczywiście chwalenie za cechy zaszkodzi dzieciom obu płci. Jednak z jakiegoś powodu, jak wskazują dane Dweck, więcej rodziców ma tendencję do chwalenia dziewczynek za cechy, a chłopców za wysiłki, niż odwrotnie.

Jak pokazać dziecku, że porażki są okazją do nauki?

Trudno polecić cokolwiek innego niż zaadoptowanie techniki ojca Sary Blakley. Warto też zadawać dziecku wieczorem pytania głębsze niż tylko „jak było w szkole”, które, pomagają zobaczyć, że w porażkach tkwią ukryte dary:

  • Co było dzisiaj dla Ciebie trudne?
  • Czego nowego nauczyłaś się z tej sytuacji?
  • Czy coś Ci się dzisiaj nie udało?
  • Co możesz zrobić inaczej następnym razem w podobnej sytuacji?
  • Czy stawiłaś dzisiaj czoła jakiemuś wyzwaniu?
  • Czego ciekawego doświadczyłaś dzięki temu?
  • Jak pokazałaś dzisiaj, że jesteś odważna?
  • Czy wpakowałaś się dzisiaj w jakieś kłopoty?
  • Czy masz pomysł jak to poprawić/ naprawić?
  • Co fajnego może jednak z tego wyniknąć?
  • Co możesz zrobić, żeby tak się stało?
  • Czy wiesz dzisiaj coś, czego nie wiedziałaś wczoraj?

Dzieci potrafią zaskoczyć inteligencją i wglądem – możliwe, że będą potrzebowały niewielu wskazówek, by odnaleźć odpowiedzi. Same pytania natomiast ukierunkowują umysł „na rozwój” i przełamują tabu mówienia i myślenia o swoich błędach i niepowodzeniach. Zamiast dawać gorzki posmak porażki, stają się radosną okazją do rozkwitania.

Więcej informacji:

Jeśli chcecie otrzymać więcej materiałów na temat uczenia dzieci radzenia sobie z porażkami, zapiszcie się do naszego e-newslettera. Nowi subskrybenci otrzymają od nas w prezencie drugi artykuł z poszerzoną informacją na temat rozwijania „umysłu nastawionego na rozwój”, w tym informację o tym:

  • jakie sygnały ze strony rodziców uczą dzieci podejścia do porażek,
  • pięć sposobów, na to, by programować umysł dziecka „na rozwój”,
  • na co uważać, by dobrymi chęciami nie zapędzić siebie i dziecka w kozi róg.

 

retro

Założycielka projektu Dziewczynka Pełna Mocy.
Ukończyła Kognitiwistykę ze specjalizacją Psychologia na Uniwersytecie Westminster w Londynie.
Zawodowo zajmuje się polityką Unii Europejskiej ds. równouprawnienia, wyrównywania szans i walki z wykluczeniem.