Jak wyszczekana kobieta zmieniła świat czekając na tramwaj

Historia z życia wzięta. Wydarzyła się blisko tydzień temu, kiedy stałam na przystanku tramwajowym i czekałam na 16, która miała zawieźć mnie z pracy w kierunku żłobka, żeby odebrać moją WYJĄTKOWĄ i NIEZALEŻNĄ córkę Klarę.

Napis: Przemądrzała przekreślone ElokwentnaCzekając na przystanku dostrzegłam dwie kobiety (mamę i babcię), a z nimi dziewczynkę, na oko 5-letnią.

Mała kręciła się, co chwila oddalała na kilka kroków od opiekunek, próbowała je też bezskutecznie zagadywać. Wyraźnie było widać, że jest znudzona, że jest z natury ENERGETYCZNA, co jest typowe dla dziecka w tym wieku.

Stałam dosyć blisko i słyszałam, jak mama i babcia karcąco zwracały się do dziewczynki, mówiąc jej, że jest ROZWYDRZONA, NIESFORNA i NIEUSŁUCHANA, ponieważ nie była chętna, aby stać w miejscu i “być GRZECZNĄ”.

Mama i babcia zdawały się nie wiedzieć, że dzieci w tym wieku mają jeszcze niedojrzały układ nerwowy i w większości przypadków nie są w stanie sprostać wygórowanym oczekiwaniom dorosłych, nawet gdyby z całych sił się starały.

W pewnym momencie jedna z dwóch Pań, na swoje nieszczęście, a szczęście dziewczynki, wciągnęła mnie do dyskusji słowami: “popatrz, jesteś taka NIEDOBRA i NIEGRZECZNA, że nawet ta Pani na Ciebie patrzy i zaraz Ci zwróci uwagę, żebyś zachowywała się, jak należy”.
A skoro zostałam wywołana do tablicy…

Przytaknęłam, że słyszałam rozmowę i zaznaczyłam, że stanowczo nie zgadzam się na kierowanie takich negatywnych i krzywdzących słów do dziewczynek. “SŁOWA MAJĄ MOC i należy ich używać z rozwagą.”Helena Rakowiec z napisami ODWAŻNA i NIESFORNA

Dodałam także, że to jak odnosimy się do naszych córek buduje lub osłabia w nich poczucie własnej wartości i to zabiorą ze sobą w dorosłość.

Zaproponowałam więc, żebyśmy jeszcze raz razem spojrzały na ich córkę i zobaczyły, że jest przecież taka BŁYSKOTLIWA, CIEKAWA ŚWIATA, TOWARZYSKA.

Opiekunki dziewczynki się nie odezwały. Mam nadzieję, że dlatego, że usłyszały tę subtelną różnicę. Może poczuły się przez chwilę dumne ze swojej córki i wnuczki, zamiast myśleć, że jest utrapieniem. Kiedy wsiadłyśmy do tramwaju, jedna z nich nawet się do mnie uśmiechnęła i miałam wrażenie, że jej spojrzenie mówiło “Dziękuję“.

Kiedy myślę o tej sytuacji, zastanawiam się, dlaczego sama nie zareagowałam wcześniej. Bo czułam, że mi nie wypada? Być może dlatego, że sama byłam wychowywana na GRZECZNĄ, czyli CICHĄ, BEZPROBLEMOWĄ i spełniającą oczekiwania dorosłych dziewczynkę.

Na szczęście wyrosłam na PRZEBOJOWĄ I ELOKWENTNĄ kobietę, która nie powiela stereotypów i wzorców wychowawczych opartych na strachu i kontroli.Siska robi napis na koszulkę kampanii MOCne SŁOWA

Wychowujmy córki na NIEZALEŻNE, MĄDRE, SZCZĘŚLIWE i KOMPETENTNE kobiety.

Dołącz do kampanii MOCne SŁOWA

 

retro

Fanka świadomego rodzicielstwa, BLW, chustonoszenia i współspania z dzieckiem. Mama Klary, żona Michała.
Niedawno wróciła do pracy po urlopie macierzyńskim, zawodowo jest brokerką ubezpieczeniową. Autorka licznych artykułów i publikacji naukowych z zakresu równości płci na rynku finansowym.